Jeśli w propozycjach PiS nie ma haczyka, to znaczy że odnieśliśmy spory sukces w boju o ordynację.

Jeśli w propozycjach PiS nie ma haczyka, to znaczy że odnieśliśmy spory sukces w boju o ordynację.

 Nie otrzymaliśmy jeszcze poprawek posłów Prawa i Sprawiedliwości do ordynacji samorządowej, ale z ustnych deklaracji posłów PiS  wynika, że partia rządząca wycofała się z większości skandalicznych  rozwiązań w kodeksie wyborczym. – powiedział poseł Nowoczesnej Marek Sowa.

– 55 godzin spędzonych na komisji, stanowisko PKW, liczne konferencje prasowe, zaangażowanie Polaków, obywatelskie wysłuchanie publiczne. To wszystko przyniosło efekty. Kolejny raz okazuje się, że presja ma sens! Czekamy na poprawki na piśmie, będziemy je bardzo dokładnie analizować i jeśli w tych propozycjach polityków PiS nie znajdziemy żadnego haczyka, wygląda na to, że z części bardzo złe rozwiązań politycy PiS się wycofali. – mówił Sowa.

–  Prawo i Sprawiedliwość bawi się z Polakami. W zabawę  podobną do ciuciubabki. Czyli zmienia jak w kalejdoskopie rozwiązania tak, że tak naprawdę nikt z nas nie wie co ostatecznie jest w projekcie, który wyjdzie z Sejmu. –dodała przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. – Poprawki PiS są gdzieś złożone, ale niedostępne dla opozycji. Wiemy wszystko z zapowiedzi polityków PiS lub z mediów. W tej sytuacji bardzo ważne jest, abyśmy byli przygotowani na każdy scenariusz. Ważne jest to, abyśmy walczyli o to, żeby samorządy zostały niezależne od Prawa i Sprawiedliwości. – przypomniała przewodnicząca Nowoczesnej i dodała, że w dalszym ciągu za jedno ze swoich podstawowych swoich zadań uważa stworzenie jak najszerszej koalicji na wybory samorządowe. – Spotkałam się już z Panem Władysławem Kosiniak-Kamyszem, z przewodniczącym Platformy Obywatelskiej Grzegorzem Schetyną i z przewodniczącym SLD Włodzimierzem Czarzastym. Uważam, że bardzo ważne jest, żebyśmy zbudowali jak najszerszą koalicje na wybory samorządowe. Żeby powstrzymać marsz PiS do rad miast jak i sejmików wojewódzkich. – zapowiedziała Katarzyna Lubnauer i mówiąc o ordynacji zwróciła też uwagę na fakt, że PiS próbuje oszukiwać społeczeństwo. – Zabiera głosowanie korespondencyjne, w ten sposób uderza w najsłabszych, czyli osoby z niepełnosprawnością. Oszukuje nas, że zrobił coś lepiej, w ten sposób, że najpierw próbuje wprowadzić nasze rozwiązania. W ten sposób pokazuje, że państwo nie jest traktowane poważnie. Równie groźne są też, zapowiadane przez PiS zamiany z PKW i kwestie związane ze znakiem „X” i możliwość manipulacji przy uznawanie głosu za ważny – przestrzegała przewodnicząca Nowoczesnej.

O głosowaniu korespondencyjnym mówiła też Joanna Scheuring-Wielgus. – O naszym człowieczeństwie świadczy to jak podchodzimy do osób z niepoprawnością. Wszyscy, także one, muszą mieć równe szanse udziału w wyborach. To osoby z niepełnosprawnością często korzystały z możliwości głosowania listownego. Nie wolno im odbierać tego prawa! Każdy z nas w każdej chwili może przecież stać się osobą niepełnosprawną – podsumowała Scheuring-Wielgus.