Rowerzyści i wegetarianie groźni dla PiS?

Rowerzyści i wegetarianie groźni dla PiS?

No to odjechał nam minister Waszczykowski.
Na bezdroża absurdu.
Znacznie szybciej niż rower… 🙂

Drodzy Obywatele,
MSZ w trosce o Wasze bezpieczeństwo i dobro ostrzega:

„Pewne grupy polityczne przez całe lata próbowały zindoktrynować Polaków i namówić do jakiegoś innego sposobu życia, funkcjonowania.”

Nie dajcie się. 🙂

Wyrzućcie rowery.
Zapomnijcie o marchewce.
To niebezpieczne dla polskiej kultury chrześcijańskiej.

Rowerzyści i wegetarianie, nie czujcie się osamotnieni. Minister szybko zadba, żeby do Waszego grona dołączyły kolejne grupy społeczne.

Kto następny w kolejce po laurkę?

Panie ministrze,
1. Sztuką dyplomacji jest myślenie dwa razy, zanim nic się nie powie.
2. Rowerem można jeździć dłużej niż 2 miesiące w roku.
3. Negocjacje z Brytyjczykami prowadzimy dyskretnie i w obecności zainteresowanych a nie na łamach europejskich gazet.
4. Czy się to Panu podoba, czy nie, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej (były minister spraw zagranicznych Holandii) jest partnerem do rozmów, a nie gościem, który piastuje funkcję po znajomości, jak był Pan uprzejmy się wyrazić.

To tylko 4 dość oczywiste spostrzeżenia. Jest ich więcej…
Tak na marginesie, ręka w górę, kogo jeszcze nie zdążył obrazić PiS.  🙂

W Europie na tym polu mamy imponujące osiągnięcia.
Czas za ocean…
Prezydent Obama pewnie nie może się doczekać.