Monika Rosa: Sieć szpitali ministra Radziwiłła nie zmniejszy kolejek do lekarzy, nie poprawi losu pacjentów

Monika Rosa: Sieć szpitali ministra Radziwiłła nie zmniejszy kolejek do lekarzy, nie poprawi losu pacjentów

– To cofanie nas w rozwoju . Większość szpitali publiczna weszła w sieć, ale z różnym poziomem finansowania. Wiele szpitali będzie musiało walczyć w konkursach o 9% wolnych środków z NFZ. Ta reforma prawdopodobnie obciąży samorządy, które będą musiały dofinansować szpitale. – powiedziała na konferencji prasowej w Sejmie posłanka Monika Rosa oceniając publikowane przez oddziały NFZ tzw. „sieci szpitali”. 

– Wiele szpitali będzie musiało podjąć dramatyczną decyzję czy zamknąć oddział z powodu braku środków. Dzielimy szpitale na lepszego i gorszego sortu; a co za tym-pacjentów –  dodała rzeczniczka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska. – Wykoszona będzie prawie cała prywatna służba zdrowia. Rządzący po prostu nie mają pomysłu na reformę ochrony zdrowia. Pomysły PiS to nic innego jak zamiecenie problemów pod dywan. Wprowadzając sieć szpitali minister Radziwiłł chce przerzucić problem z władz centralnych na samorządy. – podsumowała Katarzyna Lubnauer.

Zaproponowany przez Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła projekt w ocenie Nowoczesnej nie rozwiąże problemów dostępności i jakości opieki zdrowotnej. System stworzony przez ministra Konstantego Radziwiłła i przyjęty przez sejmową większość w sposób oczywisty wyeliminował z sieci szereg szpitali publicznych – w tym w szczególności bardzo ważnych dla pacjentów szpitali monospecjalistycznych. Postęp naukowy i technologiczny dostrzegalny wyraźnie również w medycynie powoduje, że szpitale te w ciągu ostatnich lat stały się dla pacjentów nie tylko dużo bardziej istotne, niż miało to miejsce w przeszłości, co zyskały status podstawowych. Jako takie bezspornie nie powinny mieć więc ograniczonego dostępu do systemu. Kolejną kwestią, która od początku budziła spore wątpliwości, jest jawna dyskryminacja szpitali niepublicznych, które de facto pozbawione są możliwości zakwalifikowania do tzw. sieci. Odsetek pieniędzy publicznych dostępnych w ramach procedury konkursowej jest po pierwsze nieznaczny, a po drugie nie przeznaczony wyłącznie dla szpitali prywatnych. Tymczasem, zgodnie z ogólnodostępnymi danymi, łączna wartość kontraktów na leczenie szpitalne w szpitalach niepublicznych w Polsce w 2015 r. wyniosła blisko 6,3 mld zł. Co więcej, tylko około 19% nie miało podpisanego kontraktu z NFZ na leczenie szpitalne. Takie kontrakt są więc dla ich funkcjonowania absolutnie kluczowe. Istotne wątpliwości budzi także tzw. tryb nadzwyczajny kwalifikowania do sieci szpitali, a więc kwalifikacja w oparciu o uznaniową decyzję ministra zdrowia. Ponadto, pomysł ryczałtowego finansowania szpitali, które znajdą się w tzw. sieci, bezsprzecznie zmniejszy poziom inwestycji w tych placówkach, co swoje konsekwencje znajdzie m.in. w obniżeniu jakości świadczonych przez nie usług. Podsumowując, wierzymy że okres przejściowy tj. od momentu ogłoszenia przez ministra Konstantego Radziwiłła listy sieci szpitali do dnia wejścia ustawy w życie – czyli do dnia 1 października br. rządzący wykorzystają na rzeczową ocenę stanu faktycznego, konsultacje i rozmowy z dyrektorami kierującymi publicznymi i niepublicznymi szpitalami, które do sieci nie zostały włączone, licząc się z tym, że brak dialogu może wiązać się z konsekwencjami w postaci ograniczenia lub nawet zakończenia ich działalności, co w efekcie będzie sporym utrudnieniem dla pacjentów szukających opieki medycznej właśnie w tych placówkach. Wierzymy, że minister Konstanty Radziwiłł jako przedstawiciel rządu, który niejednokrotnie deklarował otwartość na dialog będzie gotowy na konsultacje, by wypracować najlepsze z możliwych rozwiązań dla pacjentów na gruncie obowiązujących przepisów.