Brak nadzoru, ale odpowiedzialność państwa zostaje – jak PiS chce uprzywilejować SKOKi

Brak nadzoru, ale odpowiedzialność państwa zostaje – jak PiS chce uprzywilejować SKOKi

PiS chce zdjąć bezpośredni nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad częścią Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo Kredytowych (SKOK). Jednocześnie w tym samym projekcie ustawy PiS proponuje, aby w sytuacji upadku dowolnej Kasy odpowiedzialność za  wypłatę depozytów ponosiło państwo poprzez BFG.

Niektórzy posłowie PiS próbują bagatelizować  problem, mówiąc, że ustawa dotyczy tylko małych SKOK jednak  – stwierdziła posłanka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska  – najgorsze jest to, że próbuje się zlikwidować nadzór państwa jednocześnie pozostawiając jego odpowiedzialność za działalność prywatnych podmiotów.

Według posła Zbigniewa Gryglasa system nadzoru nad instytucjami finansowymi powinien być dopasowany do ryzyka i struktury funkcjonowania tych instytucji. Struktura SKOK-ów jest niezwykle skomplikowana. Należą do nich spółki rejestrowane w Luksemburgu, na Cyprze i w Polsce.  – Nie możemy dopuścić do sytuacji w której depozyty w SKOK-ach zginą gdzieś w siatce powiązań kapitałowych – zaznaczył poseł i dodał, że właśnie dlatego nadzór nad wszystkimi skokami powinien pozostać w KNF.

–  PiS wielokrotnie mówiło, że nie będzie taryfy ulgowej dla przestępców. My w Nowoczesnej  już dziś obiecujemy, że kiedy przejmiemy władze to powołamy komisję śledczą do spraw SKOK, a wszyscy przestępcy zostaną ukarani – zapowiedział na konferencji poseł Piotr Misiło.

Zdaniem posła Nowoczesnej należy mieć pretensję do poprzednich rządów, że nie postawiły przed Trybunałem Stanu Zbigniewa  Ziobrę,  nie powołano komisji śledczej ds. SKOK-ów i nie pociągnięto do odpowiedzialności ludzi, którzy sprawili, że BFG musiał z naszych pieniędzy wypłacić ponad 4 mld zł.