Komisja śledcza powoływana przez 1/3 posłów? Nowoczesna składa projekt nowelizacji ustawy.

Komisja śledcza powoływana przez 1/3 posłów? Nowoczesna składa projekt nowelizacji ustawy.

– Nie mamy złudzeń, że w każdym przypadku kiedy afery będą pojawiały się po stronie rządzących, będą starali zamieść je pod dywan. – mówił na konferencji w Sejmie wiceprzewodniczący Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz. Jego zdaniem, z tego powodu, komisja śledcza powinna być powoływana za zgodą 154 posłów, a nie jak dotychczas bezwzględną większością głosów.

Podobny system powoływania komisji śledczych z powodzeniem działa w niemieckim Bundestagu, gdzie do utworzenia komisji potrzeba głosów 1/4 posłów.

– Do tej pory każda afera rozliczana była dopiero po kilku latach, kiedy chciano to wykorzystać do rozgrywek politycznych. Komisje śledcze powinny być tym instrumentem, które będzie mógł wyjaśnić wszystkie nieprawidłowości rządzących. – przekonywał Meysztowicz.

Kolejnymi zmianami projektowanymi przez posłów Nowoczesnej są zmiany dotyczące składu osobowego komisji śledczych. Ich zdaniem przynajmniej polowa członków powinna pochodzić z opozycyjnych klubów i kół poselskich. Dodatkowo, każdorazowo, stanowisko przewodniczącego powinien obejmować przedstawiciel opozycji.

– Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie, a tak jest w przypadku afery KNF, bo dotyczy ona środowiska PiS, urzędników powołanych przez rząd PiS a być może także członków partii i członków rządu. – mówiła podczas konferencji prasowej Paulina Hennig-Kloska – Nie wierzymy w rzetelność Zbigniewa Ziobry, który jest czynnym politykiem PiSu – kontynuowała.

Według rzeczniczki partii by poznać szczegóły, które kryją się za tzw. aferą KNF należy powołać komisję śledczą, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość już wiele razy nie potrafiło wyjaśnić afer, które dotyczyły ich członków. Podając przykłady mówiła m.in. o aferze dotyczącej nieprawidłowości w SKOK-ach, o głosowaniu na cztery ręce przez jedną posłanek, o wypadku premier Szydło, o aferze PCK na Dolnym Śląsku, braku działań względem skrajnej prawicy w Polsce.

– Tych spraw, w których prokuratura nie podejmuje działań lub działa opieszale jest zbyt dużo, by kwestie wyjaśnienia afery KNF zostawić prokuraturze pod osobistym nadzorem Zbigniewa Ziobry. – argumentowała posłanka Hennig-Kloska.

– Chcemy by ta ustawa była elementem naprawy państwa, nie jest to ustawa pisana pod konkretny przypadek, czyli afery KNF. Taka instytucja jak komisja śledcza, która będzie w większości zdominowana przez opozycję ma szansę wyjaśnienia największych afer bez względu na to, kto rządzi. – podsumował Jerzy Meysztowicz.

Ustawa do pobrania:  Projekt nowelizacji ustawy o komisji śledczej (140 pobrań)