Narodowy Instytut Wolności oraz pobicie protestujących w Puszczy Białowieskiej.

Narodowy Instytut Wolności oraz pobicie protestujących w Puszczy Białowieskiej.

Żądamy od ministra Szyszko wyjaśnień oraz wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec strażników, którzy pobili Łukasza z Obozu dla Puszczy w Puszczy Białowieskiej. Żądamy też od pani premier Szydło rozliczenia ministra środowiska z jego bezprawnych działań – mówiła w Sejmie poseł Ewa Lieder.

Posłowie Nowoczesnej Ewa Lieder i Krzysztof Truskolaski byli w czwartek Puszczy Białowieskiej, w związku z informacjami o pobiciu kolejnego aktywisty protestującego przeciwko wycince drzew. Zdaniem posłanki, ten przypadek przemocy to czubek góry lodowej. Aktywiści i protestujący doświadczyli przez ostatnie cztery miesiące: wykręcania rąk, szarpania, powalania na ziemię i przygniatania, duszenia, umyślnych potrąceń autem, a także skuwania kajdankami, przykuwania do drzew, wyzwisk i mowy nienawiści.

Podczas piątkowej konferencji posłowie Nowoczesnej skomentowali również przyjęcie przez Sejm ustawy o Narodowym Instytucie Wolności – centrum rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. – Wbrew nazwie jest to instytucja, która ma ograniczyć funkcjonowanie organizacji pozarządowych, ma na te organizacje nałożyć kaganiec – ostrzegała posłanka Katarzyna Lubnauer. – Powołanie przez PiS tej instytucji oznacza również tworzenie miejsc dla nowych Misiewiczów, których będzie mógł upychać obóz rządzący.

Posłanka zwróciła też uwagę, że ustawa ta nie była konsultowana ze środowiskiem organizacji pozarządowych i wywołała wiele kontrowersji i protestów. – W ostatnich dniach opinia publiczna jest informowana o tym jak inna instytucja, powołana przez rząd PiS – Polska Fundacja Narodowa, wydaje pieniądze publiczne, w tym kontekście rodzi się obawa, że nowo tworzony Narodowy Instytut da PiS jeszcze większe możliwości i narzędzia do wydawania publicznych pieniędzy na partyjną propagandę i partyjne projekty – dodała Lubnauer.