Nowoczesna apeluje do rządu i posłów: nie wycofujcie swojego poparcia dla konwencji antyprzemocowej

Nowoczesna apeluje do rządu i posłów: nie wycofujcie swojego poparcia dla konwencji antyprzemocowej

3 kobiety tygodniowo w Polsce giną jako ofiary przemocy domowej. Konwencja ma zapewnić działania profilaktyczne i odwołuje się do podstawowych wartości, do niezbywalnych praw człowieka.  – mówiła w środę w Sejmie posłanka Nowoczesnej Monika Rosa. Wraz z Kamilą Gasiuk-Pihowicz posłanki w imieniu Nowoczesnej apelowały do rządu i posłów o utrzymanie poparcia dla Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Konwencja została ratyfikowana przez Polskę ponad rok temu. W ciągu ponad roku nie spełnił się żaden negatywny scenariusz zapowiadany przez PiS: nie doszło do żadnej redefinicji pojęcia rodziny czy innych zjawisk, których obawiali się prawicowi politycy. Ponad rok obowiązywania konwencji to lepsza ochrona ofiar przemocy. To m.in. możliwość powoływania się na zapisy konwencji przez sądy przy orzekaniu.

Do konwencji Polska złożyła również dwie deklaracje, z której jedna jasno wskazuje, że postanowienia konwencji będą stosowane zgodnie z polską konstytucją. – Czego więc boi się dzisiaj rząd? Lepszej ochrony ofiar przemocy? Dlaczego Pani minister Rafalska klaszcze, gdy słyszy o wypowiedzeniu konwencji zamiast protestować? ­­pytała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Nowoczesna stoi po stronie ofiar przemocy, po stronie krzywdzonych po stronie słabszych i wszystkich którzy chcą, by konwencja o zapobieganiu przemocy nadal obowiązywała.  – Niech polityka i ideologia nie wpływają na to, jak traktowane są w naszym kraju kobiety Apelujemy do rządu PiS, by również stanął po stronie ofiar przemocy a nie po stronie sprawców. – mówiła Monika Rosa.

Antyprzemocowa konwencja Rady Europy dotyczy wyłącznie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej – taki jest jej cel. Doszukiwanie się ukrytych treści, czy próby podważania jej sensu, czego dopuszczała się prawica, szkodzą ofiarom przemocy domowej, a rodzinom nie pomogą w żaden sposób.

Jeśli Polska tę konwencję wypowie znajdzie się w niezbyt doborowym towarzystwie. Konwencji nie podpisały do dziś Białoruś, Azerbejdżan czy Rosja. W sprawie konwencji można stanąć albo po stronie ofiar przemocy, albo po stronie sprawców przemocy. – powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Nie można kierować się krótkowzrocznymi kalkulacjami politycznymi, szczególnie w tak fundamentalnej sprawie, jak zwalczanie przemocy wobec kobiet, i przemocy domowej.

Pełna treść apelu Nowoczesnej ws. konwencji antyprzemocowej TUTAJ.