Paweł Rabiej: Pismo do Komisji Europejskiej to element propagandy, obrzydzania Polakom Unii Europejskiej.

Paweł Rabiej: Pismo do Komisji Europejskiej to element propagandy, obrzydzania Polakom Unii Europejskiej.

–  Rząd nie zgadza się, że standardy praworządności są łamane.  To nie zaskakuje, bo minister Witold Waszczykowski zna tylko jedną strategię dyplomatyczną: kłamać i iść w zaparte. – powiedział na konferencji prasowej w Sejmie Paweł Rabiej, członek zarządu Nowoczesnej. W ten sposób odniósł się do odpowiedzi, którą polskie MSZ wysłało do Komisji  Europejskiej. Przed miesiącem KE wysłała do rządu w Warszawie pismo dotyczące ustaw przyjętych przez Sejm, które – jak stwierdzono w dokumencie – mogą zwiększyć systemowe zagrożenie dla praworządności w Polsce.

Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski powiedział PAP, że działania legislacyjne, których celem jest reforma systemu sprawiedliwości, są zgodne ze standardami europejskimi i odpowiadają narastającym od lat oczekiwaniom społecznym w tym zakresie, dlatego bezpodstawnie budzą wątpliwości KE. „Uwagi wykraczają poza kompetencje KE, bo organizacja wymiaru sprawiedliwości należy do wyłącznej kompetencji państw członkowskich” – podkreślono w odpowiedzi przekazanej dziś Komisji Europejskiej. Wydane 26 lipca rekomendacje dotyczą czterech uchwalonych ustaw, które – zdaniem Komisji Europejskiej – mogą zwiększyć systemowe zagrożenie dla praworządności w Polsce. Chodzi o ustawy: o Sądzie Najwyższym, o Krajowej Radzie Sądownictwa (obie zostały zawetowane przez prezydenta Dudę), oraz o już obowiązujące prawo o ustroju sądów powszechnych, którą Andrzej Duda podpisał.

– Ta odpowiedź to element propagandy, obrzydzania Polakom Unii Europejskiej. Wmawiania, że Unia nas męczy i dręczy i jest dla nas niedobra. To tylko przygotowywanie społeczeństwa na to, że skoro Unia jest taka dla nas zła, to trzeba ją opuścić. – powiedział Rabiej i podkreślił, że ewentualne sankcje nałożone przez państwa Unii na nasz kraj nie dotkną ministra Waszczykowskiego, Jarosława Kaczyńskiego czy premier Beaty Szydło, ale Polek i Polaków.  – Kto jak nie Unia Europejska ma prawo zwracać nam uwagę na stan praworządności? Jesteśmy członkiem wspólnoty, zobowiązaliśmy się do przestrzegania pewnych wartości i gdy te wartości są łamanej Unia ma nie tylko prawo, ale też obowiązek zareagować. – oświadczył Paweł Rabiej. – Ta odpowiedź oznacza niestety, że Polska powoli, ale stanowczo zmierza w stronę Putina i Erdogana, w stronę standardów państwa autorytarnego. To będzie prowadziło do izolacji Polski w Europie i do niczego dobrego to nie doprowadzi. Wszyscy  odczujemy skutki w obszarach bezpieczeństwa i gospodarki. – mówił Rabiej i dodał, że tu nie chodzi o Komisję Europejską i jej wiceprzewodniczącego Timmermansa, decyzje dotyczące miejsca Polski w UE będą podejmować rządy państw UE. – A dziś Polska jest osamotniona. Nie ma żadnych sojuszników. Obiera za to coraz silniejszy antyeuropejski, antyniemiecki, antyfrancuski kurs. – wyjaśniał Paweł Rabiej.

– Opozycja apeluje o prowadzenie  dialogu z Unią Europejską.  Nie wolno obrażać się na UE, nie wolno obrażać Unii. – mówił poseł Jerzy Meysztowicz. – Rząd może dyskutować twardo, ale powinien rozmawiać. Teraz żadnego dialogu nie ma. Polska nie ma już skutecznej dyplomacji, jest budynek, ale nie ma dyplomacji i zdolności do prowadzenia relacji nawet z najbliższymi sąsiadami. – oświadczył poseł Meysztowicz.