Program Aktywna Rodzina przygotowany przez Nowoczesną przyniesie wymierne oszczędności

Program Aktywna Rodzina przygotowany przez Nowoczesną przyniesie wymierne oszczędności

Nowoczesna powołuje Zespół parlamentarny ds. programu „Aktywna Rodzina”, którego celem będzie przygotowanie szczegółowych rozwiązań dotyczących proponowanego przez partię programu prorodzinnego. Zastąpi on socjalny program 500 plus, realizowany przez PiS.

– Zespół zajmie się przygotowaniem rozwiązań dobrego, prawdziwego programu prorodzinnego. Zgodnie z założeniami programu osoba pracująca otrzyma ulgę podatkową w kwocie 3 000 zł na każde dziecko, rozpoczynając od dziecka pierwszego – mówił w Sejmie Ryszard Petru. – Ważne jest, abyśmy szukali rozwiązań merytorycznych, praktycznych, dobrych dla Polek i Polaków, a nie ideologicznych i propagandowych.

Zgodnie z założeniami programu, rodzina z jednym dzieckiem otrzyma 3 000 złotych rocznie; z dwójką dzieci 6 000 zł, z trójką dzieci 9 000 zł i tak dalej. Jeśli osoba pracująca – rodzic nie płaci tak dużych podatków, to zgodnie z obowiązującą zasadą podatkową, osoba ta otrzyma z budżetu zwrot. – W programie „Aktywna Rodzina” uwzględnione zostaną wszystkie osoby pracujące, niezależnie od formy rozliczenia dochodów. A więc zarówno osoby płacące podatek dochodowy, jak i podatek rolny. Tak więc systemem zostaną objęci również rolnicy.

W programie „Aktywna Rodzina” Nowoczesna zaproponuje odcięcie na poziomie pierwszego progu podatkowego tych osób, które zarabiają powyżej. Rozwiązanie to ma być zgodne z wcześniejszą zapowiedzią Nowoczesnej, że dawanie pieniędzy wielodzietnym zamożnym rodzinom jest  niesprawiedliwością realizowaną przez program 500 plus. Zastosowana tutaj zostanie jednak zasada: złotówka za złotówkę, aby nie było tak, że jak ktoś zarabia o złotówkę więcej niż założony w programie poziom, to w ogóle żadnej pomocy nie dostanie.

– O tym, że rządowy program 500 plus jest niesprawiedliwy, Nowoczesna mówi od dawna. Program ten promuje wielodzietne rodziny zamożne, a zapomina o matkach samotnie wychowujących jedno dziecko – mówiła w poniedziałek 22 maja poseł Paulina Hennig-Kloska. – W Polsce są dzieci, które dostają miesięcznie 500 złotych, ale są też dzieci, które nie dostają ani złotówki. Obecnie blisko połowa dzieci nie dostaje pieniędzy w ramach programu 500 plus. Ważne jest też to by rodziny nie czekały na wypłatę środków przez 12 miesięcy, pieniądze będą wypłacane w oparciu o rozliczenie roku poprzedniego.

Przygotowywany przez Nowoczesną program Aktywna Rodzina ma przynieść dla budżetu państwa wymierne oszczędności  – podkreśla poseł Hennig-Kloska. Według niej wprowadzenie rozwiązań z programu „Aktywna Rodzina” przyniesie dla budżetu oszczędności w wysokości 7 mld zł rocznie. To jest oszczędność, którą państwo uzyska zmieniając system wsparcia obejmując wszystkie dzieci w Polsce.

Posłanka Nowoczesnej wylicza: w Polsce jest obecnie ok 6 mln dzieci, jeśli tę liczbę pomnożymy przez 3 tys. zł to uzyskamy kwotę 18 mld zł, co wobec 25 mld zł wydawanych rocznie na program 500 plus przyniesie oszczędność w wysokości 7 mld zł. Dodatkowe 1 mld zł oszczędności powstanie w związku zmianą systemu rozliczenia. Zamiast składania wniosków i wydawania decyzji administracyjnych nowy system zostanie włączony w rozliczenia podatkowe. Zaoszczędzona kwota, w sumie 8 mld zł, będzie mogła być wydana na różne inne formy wsparcia rodzin.

Lider Nowoczesnej dodał, że tym programem  Nowoczesna chce promować aktywność, stąd propozycja zastąpienia socjalnego programu 500 plus nowym programem prorodzinnym „Aktywna Rodzina”. Natomiast rodziny, w których osoby nie pracują będą wspierane poprzez inne formy pomocy społecznej.

Nowoczesna zapowiada kompleksową przebudowę systemu socjalnego, tak by pomoc socjalna trafiała do naprawdę potrzebujących, czyli rodzin niepełnych, rodzin z osobami niepełnosprawnymi i takich, które nie są w stanie podjąć pracy ze względu na chorobę lub wiek. – Patologią obecnego systemu socjalnego jest, że dzisiaj są osoby, które pobierają 4000-5000 a nawet 8 000-9 000 zł z systemu socjalnego co miesiąc. Takim osobom nie opłaca się iść do pracy – powiedziała Hennig-Kloska.