Ręce z daleka od Trybunału Konstytucyjnego

Ręce z daleka od Trybunału Konstytucyjnego

Nie mając prostej drogi do pełni władzy, Prawo i Sprawiedliwość funduje nam kręty i niebezpieczny objazd.
Wszyscy się na nim poobijamy.

Trybunał Konstytucyjny, z niezależnymi od polityków sędziami jest gwarantem naszej demokracji. To wielkie osiągnięcie.
I niech tak zostanie.

Dlaczego PiS w tak ekspresowym tempie chce zmienić ustawę o Trybunale?
Bo jeśli nie da się zmienić Konstytucji, Trybunał jest jedyną przeszkodą w uchwalaniu niezgodnych z nią ustaw.

Prezydent od ponad miesiąca nie zaprzysięga 5 nowych sędziów powołanych za kadencji poprzedniego Rządu. PiS pod pozorem troski o konstytucyjność ustawy chce wybrać swoich.

Takie działanie narusza zasady demokracji. Niedotrzymanie należytej staranności przy uchwalaniu ustawy przez Rząd Ewy Kopacz dało Prawu i Sprawiedliwości łatwe do wykorzystania narzędzie. Kosztem nas wszystkich.

„- W państwie o ugruntowanej demokracji ten ciąg wydarzeń nie powinien mieć miejsca” – twierdzi prof. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich, która przez 9 lat sprawowała funkcję sędziego TK.

Na krótką chwilę Prawo i Sprawiedliwość wycofało swój projekt zmian do ustawy. Jak mówi szef klubu PiS, Ryszard Terlecki, konieczne są drobne poprawki techniczne, które nie zmienią meritum projektu.

Premier Beata Szydło publicznie deklaruje, że liczy na pozytywne zakończenie sprawy Mariusza Kamińskiego, obecnego koordynatora Służb Specjalnych, byłego szefa CBA, uznanego przez sąd pierwszej instancji za winnego przekroczenia uprawnień i skazanego na 3 lata więzienia oraz 10-letni zakaz zajmowania stanowisk publicznych.
Premier nie może sugerować sądowi jaki wyrok ma wydać.

Co będzie skutkiem proponowanych przez PiS zmian ?

Rozbicie niezawisłości sędziów.
Uzależnienie Trybunału od Prezydenta poprzez funkcje prezesa i wiceprezesa.
Pełnia władzy w rękach rządzących.

Mamy kilka przykładów gdzie podobne zmiany zostały dokonane:
Białoruś, Kazachstan, Azerbejdżan, Węgry.

Bardzo szybko możemy dołączyć do tego „elitarnego” klubu.