Wystąpienie Katarzyny Lubnauer z 21.03.2018 r. po exposé MSZ

Wystąpienie Katarzyny Lubnauer z 21.03.2018 r. po exposé MSZ

Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Muszę powiedzieć, że ogromną szkodę wyrządził panu pan prezes Jarosław Kaczyński, kiedy nazwał pana eksperymentem. Problem polega na tym, że to całkowicie ograniczyło pana możliwości jako dyplomaty. Gorzej, że po dzisiejszym exposé dochodzę do wniosku, że ten eksperyment jest całkowicie nieudany. Chciałabym zarysować kontekst, w którym pan sprawuje swój urząd.

    Uprawia pan niestety nowogrodzką politykę zagraniczną, a ta polityka zagraniczna to jest po prostu ściernisko. Polska miała szansę być rozgrywającym w ramach Unii Europejskiej, jednym z najważniejszych graczy, zamiast tego jesteśmy największym problemem Unii Europejskiej, jesteśmy krajem, w stosunku do którego pierwszy raz w historii stosuje się art. 7 traktatów europejskich. To wstyd i hańba. Przykre, że myślą podobnie różne instytucje międzynarodowe: Rada Europy, Komisja Wenecka, Rada Praw Człowieka ONZ, OBWE, różne międzynarodowe organizacje pozarządowe. Wasza biała księga stała się obiektem kpin, bardzo energicznych i zdecydowanych reakcji szefów innych rządów, które czują się oburzone porównaniem tego, co robicie z prawem w Polsce, do praw innych krajów. To jest brak rzetelności, po prostu tania i niska propaganda. Myślę, że tak ocenia to również Frans Timmermans. Słyszeliśmy to w jego wczorajszej wypowiedzi.

    Jeżeli PiS mówi, że to jakiś spisek i nieporozumienie, to żyjecie w jakiejś równoległej, alternatywnej rzeczywistości. Przypomina mi się tu tytuł filmu Stanleya Kubricka ˝Oczy szeroko zamknięte˝. Mniej więcej tak postrzegacie rzeczywistość międzynarodową.

    Co usłyszeliśmy w pana exposé? Obraz Unii Europejskiej jako instytucji niedemokratycznej, gdzie silniejsi rządzą słabszymi, która jest pogrążona w całkowitym chaosie i kryzysie. Powiem szczerze, że to brzmi jak początek polexitu. Jeżeli w tym momencie popatrzymy na waszą politykę ostatnich 2,5 roku, to mamy jasną sytuację, że to nie jest żaden populizm. Rzeczywiście dążycie do polexitu. Powiem więcej, mentalnie PiS już dawno jest poza Unią Europejską.

    Bardzo dobrze w tę waszą politykę wpisuje się również prezydent Andrzej Duda. Jego słowa o zaborach w stosunku do Unii Europejskiej, realnie rzecz biorąc, też zapowiadają ten sam kierunek – polexit. Pech dla was, że poparcie dla Unii Europejskiej w polskim społeczeństwie w dalszym ciągu jest wyjątkowo wysokie. 87% Polaków popiera Unię Europejską. Mimo tego, co robicie, mimo szczucia, zohydzania Unii Europejskiej – 87%. Proszę państwa, Polacy nie dadzą odepchnąć się od Unii Europejskiej, nie dadzą odepchnąć się od Europy.

    Podsumujmy całość waszej polityki zagranicznej. Gdzie jesteśmy i dokąd zmierzacie? Jakich po tych 2 latach macie sojuszników? Stany Zjednoczone. Ciekawe z kim podczas najbliższej podróży spotka się prezydent Andrzej Duda. Na pewno nie z prezydentem ani wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych. Mówicie, że stosunki transatlantyckie to podstawa naszego bezpieczeństwa. To dlaczego tak skutecznie je psujecie? Mówicie o Polsce jako liderze regionu. Problem polega na tym, że jak nasi partnerzy to słyszą, to co najwyżej mrugają okiem. Oni traktują te wszystkie stosunki tylko jako kwestię spraw infrastrukturalnych, tak samo jak Trójmorze czy Międzymorze.

    W Grupie Wyszehradzkiej możecie liczyć tylko na Orbána i Węgry. I też w ostatecznym rozrachunku może się okazać, że i on się od was odwróci, kiedy będzie wyzwanie.

    Partnerstwo Wschodnie. Polska nie jest już żadnym punktem odniesienia, a nowogrodzkie stosunki z Ukrainą są zdominowane przez bardzo złą politykę historyczną. Przez politykę historyczną niszczycie nasze stosunki z kolejnymi krajami, Ukraina jest tylko jednym z przykładów. Odrzucacie doktrynę Giedroycia, ale nie proponujecie nic w zamian. Realnie rzecz biorąc, nie macie żadnego pomysłu na politykę wschodnią.

    Trójkąt Weimarski – nie istnieje.Koalicja na rzecz polityki spójności, którą powinniście tworzyć w związku z nową perspektywą budżetową Unii Europejskiej – nie istnieje. Mówi pan, że nie zgadzacie się na powiązanie funduszy europejskich z badaniem praworządności, z przestrzeganiem zasad praworządności. Czego się boicie? Czego się wstydzicie? Czy to jakiś element skruchy?

    Niemcy straszycie reparacjami, dzień po wyjeździe Angeli Merkel. Tam zresztą te słowa nie padły, tutaj straszycie reparacjami. To typowy przykład, jak uprawiacie politykę zagraniczną – na rynek wewnętrzny. Nie uprawiacie polityki zagranicznej po to, żeby budować pozycję bezpieczeństwa, pozycję sojuszy dla Polski, tylko po to, żeby rozgrywać sprawy wewnętrzne.

    Izrael? Lepiej nie mówić. A szczególnie milczenie zalecam panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Jeszcze coś powie o sprawstwie i ostatecznie pogrąży nasze stosunki w wielkim niebycie. Mamy największy kryzys od kilkudziesięciu lat i w tym samym czasie wasza polityka kadrowa po 2,5 roku oznacza, że nie mamy ambasadora – w czasie największego kryzysu międzynarodowego.

    Stosunki z Rosją? Powinny być znakomite. Działając na rzecz dezintegracji Unii Europejskiej, działacie jak pożyteczny idiota Putina. Może w nagrodę Rosja odda wam wrak. Rozumiem, że taki jest cel. Tylko ciekawe, że w pana exposé jest mowa o tym, że Rosja jest największym naszym zagrożeniem, a jednocześnie robimy wszystko, żeby działać na jej korzyść. Bo nowogrodzka polityka zagraniczna właśnie taka jest. Nieudolna, nieuświadomiona, bez celu i kierunku, bez sensu, tylko dramatycznie groźna dla Polek, Polaków i dla Polski.

    Przypomina mi się wiersz Wojciecha Młynarskiego, wybaczcie państwo, ale to cytat: ˝bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę: ‚Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?’˝. Dziękuję bardzo.”.