Nowoczesna chce, by Rada Warszawy podjęła w ciągu 2 tygodni uchwałę o referendum w sprawie odwołania Hanny Grronkiewicz-Waltz

Nowoczesna chce, by Rada Warszawy podjęła w ciągu 2 tygodni uchwałę o referendum w sprawie odwołania Hanny Grronkiewicz-Waltz

W obliczu afery reprywatyzacyjnej w Warszawie potrzebne jest referendum. Nowoczesna domaga się od Rady Miasta uchwalenia uchwały o referendum w ciągu 14 dni – tak, by nie tracić czasu na kolejne chaotyczne decyzje władz stolicy i zmniejszyć ryzyko wprowadzenia do miasta komisarza z PiS. O tym, dlaczego takie rozwiązanie jest najwłaściwsze mówili na piątkowej konferencji prasowej Paweł Rabiej, członek zarządu Nowoczesnej i Sławomir Potapowicz zastępca Sekretarza Generalnego Nowoczesnej, sekretarz regionu warszawskiego [transmisja Periscope].

Politycy Nowoczesnej skomentowali  w piątek chaotyczne decyzje i dymisje i fakt praktycznej rozsypki struktur Platformy Obywatelskiej w Warszawie. W tej trudnej dla obywateli stolicy sytuacji nie można doprowadzić do zwycięstwa PiS-u w Warszawie, a potrzeba referendum. Takie rozwiązanie jest dobre z dwóch powodów: po pierwsze referendum to obywatelski głos i decyzja będzie w rękach obywateli, a nie Jarosława Kaczyńskiego. Po drugie, nie warto doprowadzać do sytuacji, by PiS mianował swojego komisarza do zarządzania stolicą i oddać Warszawę na tacy Kaczyńskiemu.

– Nowoczesna zaproponuje swojego kandydata w wyborach prezydenckich w Warszawie. Po kompromitacji PO i w obliczu afery reprywatyzacyjnej, to my jesteśmy siłą która jest w stanie zyskać zaufanie wyborców. Mówiliśmy wielokrotnie o współpracy opozycji, podtrzymujemy te deklaracje, dlatego chcemy, by PO poparła naszego kandydata w II turze wyborów samorządowych, jeśli to on zwycięży. Jeżeli będzie odwrotnie, to my oczywiście poprzemy kandydata PO w imię współpracy opozycji, by nie doprowadzić do rządów PiS w Warszawie. – mówił w piątek na placu Zamkowym w Warszawie Paweł Rabiej.

Nowoczesna odniosła się również do czwartkowych dymisji w Ratuszu m.st. Warszawy. – Decyzje są spóźnione, nie do końca zrozumiałe, za to są kompromitujące. Już 22 sierpnia apelowaliśmy do Hanny Gronkiewicz-Waltz o podjęcie poważnych decyzji personalnych. Po drugie, nie powołuje się na wiceprezydenta Warszawy osoby niezwiązanej z miastem – mówił na konferencji prasowej Sławomir Potapowicz i dodał – ­Jeśli potwierdzą się słowa Jacka Wojciechowicza o tym, że próbowano go uciszyć za stanowisko w jednej ze spółek miejskich, to możemy mówić o korupcji politycznej. Domagamy się wyjaśnienia tego procederu.

W ocenie Sławomira Potapowicza nowe nominacje w Ratuszu i pozbawienie Hanny Gronkiewicz-Waltz funkcji przewodniczącej warszawskiej PO oznaczają, że od wczoraj rzeczywistym prezydentem Warszawy jest Grzegorz Schetyna: – To on bierze odpowiedzialność za Warszawę, a przy tym nadal nie ma remedium na rozwiązanie podstawowych problemów mieszkańców, których to afera reprywatyzacyjna dotknęła najbardziej.

Według Nowoczesnej w interesie całej opozycji jest to, żeby władzy w mieście nie przejął PiS. Byłoby to rozwiązanie fatalne dla miasta i warszawiaków, skutkujące chaosem i niekompetencją. Dlatego potrzebne jest referendum, co w praktyce oznacza wybory. Niekompetentne działanie władz miasta oraz PO oznacza, że PiS dostanie władzę w mieście na tacy, wykorzystując pretekst, by wprowadzić swojego komisarza.